Zimowisko z Ornakiem
Start Archiwum 2013/2014 Zimowisko z Ornakiem
PDF

PIĘKNA ZIMA Z ….

Tegoroczne ferie ze Szkolnym Klubem Krajoznawczo - Turystycznym "Ornak" spędziliśmy w Beskidzie Śląskim. Mieszkaliśmy w dużym schronisku PTSM w miejscowości Ustroń - Jaszowiec. Zima w górach dopisała, mróz ok. – 20 stopni Celsjusza. Tylko śniegu mogło być  trochę więcej. 
Obóz rozpoczął się 23 stycznia w czwartek o godzinie 7:25, kiedy nasza 11-osobowa grupa wyjechała pociągiem z Lublina do Jaszowca. Po drodze zwiedzaliśmy Katowice. Na miejscu byliśmy wieczorem.
IMGP6615.JPG IMGP6630.JPG IMGP6631.JPG IMGP6642.JPG IMGP6651.JPG


Następnego dnia, po śniadaniu, wyszliśmy ze schroniska szczęśliwi i pełni energii na naszą pierwszą trasę. Zwiedziliśmy Jaszowiec, Równicę i Orłową - widokowe szczyty w okolicach Ustronia. Było tak pięknie, byliśmy tacy podekscytowani, śpiewaliśmy i było nam bardzo wesoło. W ten dzień przeszliśmy tylko 12 km. Wróciliśmy do schroniska, poszliśmy na obiadokolację, potem mieliśmy wolny czas dla siebie. Wieczorem przy dźwiękach gitary uczyliśmy się piosenek turystycznych.

Trzeci dzień zimowiska był bardzo ciekawy. Rozpoczęliśmy go spacerem do Ustronia Polany. Następnie zjeżdżaliśmy kolejką krzesełkową na polanę Stokłosica. Podziwialiśmy piękny krajobraz. W barze wzmocniliśmy się ciepłą czeko-ladą, która też dodała nam sił do dalszej wędrówki. Sobota była mroźna. Drzewa i krzewy były całe białe, krajobraz był bajeczny. Chętnie robiliśmy sobie zdjęcia i zjeżdżaliśmy na „jabłuszkach”. Kolejny przystanek na ogrzanie się to schronisko na Soszowie Wielkim. Po odpoczynku - rześki marsz do Wisły Uzdrowiska. Wieczór w schronisku, to jak zwykle czas wolny i muzykowanie.                      
W niedzielę wstaliśmy wypoczęci i poszliśmy do Kościoła. Po Mszy Św. udaliśmy się do parku wodnego „Tropicana”. Niezapomniane przeżycie! Bardzo podobały nam się sauny, grota lodowa i solna. Niektórzy moczyli się w jacuzzi, inni szaleli na zjeżdżalniach. Było wspaniale! Następnie pojechaliśmy pociągiem do Ustronia Zdroju. Zwiedziliśmy miejscowość i spacerkiem  udaliśmy się do schroniska.      
Kolejny dzień to sprawdzian naszych możliwości. Po dotarciu pociągiem do Wisły Głębce i wspięliśmy się na Kichory (990m. n.p.m) i Stożek (978m. n.p.m.). Trasa bardzo nam się podobała. Wspinaczka nie jest łatwa, ale warto pokonać własne słabości dla tych pięknych widoków rozciągających się z gór.    
We wtorek pojechaliśmy do Skoczowa i przeszliśmy się do Czeskiego Cieszyna.
W Cieszynie kupiliśmy słodycze, zjedliśmy langosza z czosnkiem lub, kto wolał, - z dżemem i bitą śmietana. Zwiedzaliśmy Republikę Czeską, kupiliśmy pamiątki. Następnie pojechaliśmy do Ustronia Polany na obiadokolację. Wieczorem…? To już wiadomo.
W środę wstaliśmy wypoczęci, zjedliśmy pyszne śniadanie i ze smutkiem spakowaliśmy swoje rzeczy. Koniec tego dobregoL. Wróciliśmy do domu szczęśliwi.
Zimowisko było bardzo udane. Oglądaliśmy piękne krajobrazy, humory nam dopisywały, wróciliśmy bardzo wypoczęci. Wycieczka zostanie długo w naszej pamięci. Zachęcamy wszystkich do wypraw z Ornakiem. Piękna zima, piękne lato… TYLKO Z ORNAKIEM! Do zobaczenia za rok!

Wiola Maj 1e